środa, 29 lipca 2015

Praca dyplomowa - Etyka - część 9




Zda­niem współczesnego filozofa Karla Poppera zamiast dążyć do budowania idealnego społeczeństwa należy koncentrować się na zwalczaniu zjawisk, których można uniknąć: niesprawiedliwości, wyzysku, cierpienia, nędzy i bezrobocia. Jest to kwestia sprawiedliwego podziału dóbr w skali międzynarodowej i krajowej. Sprawiedli­wość w tym znaczeniu odnoszona też jest do zapłaty za pracę oraz do zysku.
Poczynając od Arystotelesa wyróżnia się dwie formy sprawiedliwości pojmowanej jak w drugim i trzecim z wyodrębnionych powyżej przypadków: sprawiedliwość retry­butywną i dystrybutywną.
Sprawiedliwość retrybutywna (albo wyrównawcza) odnosi się zwłaszcza do sfery "zasług i win'', rozdziału "nagród i kar” i polega na zastosowaniu zasady „równym za równe”, a więc zasady ekwiwalentności, wyrażającej równowartość dóbr i czynów, przeniesionej z dziedziny ekonomicznej (ekwiwalentność dóbr materialnych) w dzie­dzinę prawa i moralności. Domaga się np. "sprawiedliwej ceny" płaconej wytwórcy za jego produkt (usługi), odpowiadającej poniesionym przez niego nakładom i kosz­tom, wysiłkowi oraz ryzyku.
Sprawiedliwość dystrybutywna (rozdzielcza) odnosi się natomiast zwłaszcza do podziału dóbr i wyraża się w zasadzie: każdemu to, co mu się słusznie należy, a więc jednemu więcej, drugiemu mniej, w zależności od udziału w zbiorowym wysił­ku. Jest to, więc m.in. kwestia sprawiedliwego wynagradzania, odpowiadającego wkładowi pracy w uzyskany sukces - rozdziału uzyskanych korzyści stosownie do skali i jakości tego wkładu.



PRAWO DO ZYSKU I BOGACTWA.

Istotą działania biznesu jest osiąganie korzyści, zysku - z nim wiąże się pojęcie sukcesu i efektywności. Zysk ma oznaczać bogactwo, uprawianie biznesu także gromadzenie bogactwa.
I te pojęcia oraz dotycząca ich kwestia są niezwykle kontrowersyjne, tak w wy­miarze teoretyczno-ideologicznym, jak i w wyobrażeniach potocznych. W historii myśli ludzkiej również zajmowano zasadniczo różne stanowiska w kwestii prawa do zysku i bogacenia się. W koncepcjach poddających stanowczej krytyce i negacji prywatne posiadanie środ­ków wytwarzania (np. w marksizmie), zysk utożsamiany jest z wyzyskiem cudzej pracy i tym samym negowany, także na płaszczyźnie moralnej.
W koncepcjach aprobujących własność prywatną aprobowana jest, także moralnie, i sama zasada zysku, jako wynik prowadzenia interesu, działalności biznesowej prowa­dzonej rozumnie i efektywnie. Ale w tym momencie pojawiają się sprzeczne tendencje i poglądy w kwestii sposobów osiągania zysku i dopuszczalnych jego granic.
Po jednej stronie można, więc spotkać poglądy dopuszczające "wszelkie chwyty" dla osiągnięcia maksymalnego zysku, odrzucające wszelkie jego ograniczenia. Tak powstaje zysk i w wielu odczuciach potocznych. Jeden ze stereotypów głosi, że pierw­szy milion biznesmena pochodzi z kradzieży - dopiero następne są zarabiane uczci­wie. Prowadzenie interesu, osiąganie zysku i gromadzenie majątku wiąże się w tych odczuciach z praktykami godzącymi w elementarne poczucie moralne - z naduży­ciami, oszustwem, kłamstwem, nieuczciwością.
Problem polega na tym, że są to określenia nieostre, trudno też o praktyczną ich wykładnię - a zwłaszcza egzekwowanie ich zawartości. Zwraca się też uwagę i na to, że w praktyce trudno odróżnić dążenie do nieograniczonego, nieuzasadnionego zy­sku, od racjonalnego dążenia do maksymalizacji zysku, stanowiącego bodziec roz­woju gospodarczego i wolnej rynkowej. Tu znów może pojawiać się rozdźwięk między pragmatyzmem a wymogami moralnymi - ściślej, między trzeźwą kalku­lacją, naturalnym i racjonalnym działaniem, a abstrakcyjnymi, bezsilnymi wezwa­niami moralnymi.
Jeszcze bardziej złożona jest kwestia bogacenia się. Dążenie do bogactwa - za­sobności, dostatniego życia, posiadania pożądanych dóbr materialnych - uznać moż­na za właściwość nie tylko ludzi biznesu" i motyw osiągania maksymalnego zysku, ale i cechę ludzi w ogóle, za główny motyw zdobywania wykształcenia i kwalifika­cji; ubiegania się o "dobrą' pracę, efektywnego jej wykonywania.
Kwestia bogactwa i ubiegania się o dobra materialne powiązana jest z filozoficz­nymi koncepcjami życia człowieka, jego celów i wartości. Znajduje to wyraz m.in. w obiegowej alternatywie: " mieć czy być ". (Tak też brzmi tytuł jednej z prac E. From­ma), a także w potępieniu chciwości, "przeklętej żądzy złota", prowadzącej do nie­nawiści i zbrodni itp. W tej kwestii ścierają się dwie sprzeczne tendencje. Jedna zaleca ograniczanie się w dążeniu do posiadania rzeczy, zaleca „bogactwo wewnętrz­ne" - przeżyć, doznań, zainteresowań, rozwój osobowości. Skrajną odmianą tej ten­dencji jest ascetyzm, programowe wyrzekanie się dóbr materialnych i korzystania z nich. Druga uznaje wartość dóbr materialnych i przyznaje człowiekowi prawo do ich osiągania, domagając się ewentualnie harmonizowania posiadania i konsumpcji materialnej z rozwojem duchowym.


W środkach masowego przekazu sąsiadują ze sobą - pozornie zgodnie - reklama luksusowych towarów, na kupno, których wielu nie stać - i wezwania do tego, by prymat dawać wartościom duchowym nad materialnymi. To pierwsze skierowane jest do zasobnych w środki materialne. To drugie - do "malucz­kich" i ubogich. Jednych wzywa się do bogacenia, uczy kultu pieniądza ("poznaj siłę swoich pieniędzy", samochód wysokiej klasy "to twój styl życia") - drugich do skromno­ści i kontentowania małym.

Z badań przeprowadzonych przez CBOS w październiku 1997 r. wynika zaś, że w Polsce pogłębia się rozwarstwienie majątkowe społeczeństwa. Coraz lepiej wiedzie się kadrze kierowniczej, ludziom z wyższym wykształceniem. Pogarsza się sytuacja rodzin wielodzietnych, ludzi, którzy już wcześniej znajdowali się w złym położeniu. Aż dwie piąte rodzin żyje w "sferze ubóstwa" (40%).
Na gruncie uznania prawa do własności i związanego z nią zysku nie kwestionuje się też prawa do bogacenia się - osiągania wysokiego standardu materialnego, ponadprze­ciętnego poziomu konsumpcji. Wiążąc bogactwo z zyskiem wiąże się je jednak ze "słusz­nym zyskiem''. Ponadto, z pozycji etyki, formułowana jest krytyka egoistycznego ko­rzystania z bogactwa oraz zgłaszane są postulaty świadczeń przez ludzi majętnych na rzecz społeczności. Są to, więc postulaty (zgłoszone m.in. przez katolicką naukę społeczną) czynienia "słusznego użytku ze swego bogactwa' - łożenia na rzecz ubogich, chorych, dotkniętych cierpieniem ludzi.
Są to postulaty dzisiaj powszechnie propagowane. I tak w Irlandii od dziesięciu lat organizowany jest dla biznesmenów konkurs dobroczynności, dzięki któremu szczo­drzej wspierają oni materialnie pozarządowe inicjatywy społeczne. W Polsce Forutn Inicjatyw Pozarządowych oraz miesięcznik "Businessman Magazine'' przy współudzia­le i innych instytucji zorganizowało z dniem 02.12.1997 r. podobny konkurs pod nazwą "Dobroczyńca Roku". Jego celem jest swoista wymiana: firmy wspierają inicjatywy spo­łeczne, dzięki czemu cieszą się większym prestiżem i uznaniem, co wpływa na wzrost ich osiągnięć. Amerykańskie sondaże wykazują, że przy wybieraniu porównywalnych jakościowo i cenowo produktów 75% konsumentów kieruje się oceną producenta jako zaangażowanego we wspieranie działań społecznych. Wynik konkursu ma być ogłoszo­ny w kwietniu 1998 r. (Z prasy).
Wspomniany konkurs uznać można za jedną z prób godzenia wymogów ekonomii i etyki - przezwyciężania rozbieżności między twardymi regułami rynku a wzniosłymi, lecz "nieżyciowymi", pozostającymi w sferze iluzji ideałami moralnymi, które łatwo przeradzają się w czcze moralizatorstwo. Tam, bowiem, gdzie w grę wchodzi interes materialny, znacznie łatwiej nawet "nauczyć" pewnych zasad moralnych, niż je, wyegze­kwować, jeśli nie jest dostrzegalna także ich użyteczność.



Ekonomia na ogół zakłada, że egoizm jest jedną z najistotniejszych cech natury ludzkiej i na niej buduje swoje koncepcje. Egoizm uznawany jest w nich za podsta­wowy czynnik motywujący do efektywnej działalności gospodarczej. Toteż z tego punktu widzenia wartość człowieka - np. pracownika - mierzona jest przede wszyst­kim materialnymi efektami tej jego działalności. Wiedza, zdolności, cnoty osobiste mają wartość o tyle, o ile przynoszące efekty. W etyce również można napotkać koncepcje przyjmujące, że egoizm jest naturalną cechą człowieka. Ale większość z tych koncepcji stara się egoizm, jeśli nie eliminować, to przynajmniej ograniczać, sprowadzając go do ro­zumnych wymiarów ("egoizm rozumny").



Discover the power of herbs with herbcoast.co.uk - my new online store for all your herbal needs! We've got an extensive selection of high-quality herbs, including all the essential herbs for sleep, relaxation, and energy, as well as many others to help with various ailments. From echinacea to turmeric, we've got you covered. Shop now and experience the natural healing properties of herbs!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz