Zdaniem
współczesnego filozofa Karla Poppera zamiast dążyć do budowania
idealnego społeczeństwa należy koncentrować się na zwalczaniu
zjawisk, których można uniknąć: niesprawiedliwości, wyzysku,
cierpienia, nędzy i bezrobocia. Jest to kwestia sprawiedliwego
podziału dóbr w skali międzynarodowej i krajowej. Sprawiedliwość
w tym znaczeniu odnoszona też jest do zapłaty za pracę oraz do
zysku.
Poczynając
od Arystotelesa wyróżnia się dwie formy sprawiedliwości
pojmowanej jak w drugim i trzecim z wyodrębnionych powyżej
przypadków: sprawiedliwość retrybutywną i dystrybutywną.
Sprawiedliwość
retrybutywna (albo
wyrównawcza) odnosi się zwłaszcza do sfery "zasług i win'',
rozdziału "nagród i kar” i polega na zastosowaniu zasady
„równym za równe”, a więc zasady ekwiwalentności, wyrażającej
równowartość dóbr i czynów, przeniesionej z dziedziny
ekonomicznej (ekwiwalentność dóbr materialnych) w dziedzinę
prawa i moralności. Domaga się np. "sprawiedliwej ceny"
płaconej wytwórcy za jego produkt (usługi), odpowiadającej
poniesionym przez niego nakładom i kosztom, wysiłkowi oraz
ryzyku.
Sprawiedliwość
dystrybutywna
(rozdzielcza) odnosi się natomiast zwłaszcza do podziału dóbr i
wyraża się w zasadzie: każdemu to, co mu się słusznie należy, a
więc jednemu więcej, drugiemu mniej, w zależności od udziału w
zbiorowym wysiłku. Jest to, więc m.in. kwestia sprawiedliwego
wynagradzania, odpowiadającego wkładowi pracy w uzyskany sukces -
rozdziału uzyskanych korzyści stosownie do skali i jakości tego
wkładu.
PRAWO DO ZYSKU I BOGACTWA.
Istotą
działania biznesu jest osiąganie korzyści, zysku - z nim wiąże
się pojęcie sukcesu i efektywności. Zysk ma oznaczać bogactwo,
uprawianie biznesu także gromadzenie bogactwa.
I
te pojęcia oraz dotycząca ich kwestia są niezwykle kontrowersyjne,
tak w wymiarze teoretyczno-ideologicznym, jak i w wyobrażeniach
potocznych. W historii myśli ludzkiej również zajmowano zasadniczo
różne stanowiska w kwestii prawa do zysku i bogacenia się. W
koncepcjach poddających stanowczej krytyce i negacji prywatne
posiadanie środków wytwarzania (np. w marksizmie), zysk
utożsamiany jest z wyzyskiem cudzej pracy i tym samym negowany,
także na płaszczyźnie moralnej.
W
koncepcjach aprobujących własność prywatną aprobowana jest,
także moralnie, i sama zasada zysku, jako wynik prowadzenia
interesu, działalności biznesowej prowadzonej rozumnie i
efektywnie. Ale w tym momencie pojawiają się sprzeczne tendencje i
poglądy w kwestii sposobów osiągania zysku i dopuszczalnych jego
granic.
Po
jednej stronie można, więc spotkać poglądy dopuszczające
"wszelkie chwyty" dla osiągnięcia maksymalnego zysku,
odrzucające wszelkie jego ograniczenia. Tak powstaje zysk i w wielu
odczuciach potocznych. Jeden ze stereotypów głosi, że pierwszy
milion biznesmena pochodzi z kradzieży - dopiero następne są
zarabiane uczciwie. Prowadzenie interesu, osiąganie zysku i
gromadzenie majątku wiąże się w tych odczuciach z praktykami
godzącymi w elementarne poczucie moralne - z nadużyciami,
oszustwem, kłamstwem, nieuczciwością.
Problem
polega na tym, że są to określenia nieostre, trudno też o
praktyczną ich wykładnię - a zwłaszcza egzekwowanie ich
zawartości. Zwraca się też uwagę i na to, że w praktyce trudno
odróżnić dążenie do nieograniczonego, nieuzasadnionego zysku,
od racjonalnego dążenia do maksymalizacji zysku, stanowiącego
bodziec rozwoju gospodarczego i wolnej rynkowej. Tu znów może
pojawiać się rozdźwięk między pragmatyzmem a wymogami moralnymi
- ściślej, między trzeźwą kalkulacją, naturalnym i
racjonalnym działaniem, a abstrakcyjnymi, bezsilnymi wezwaniami
moralnymi.
Jeszcze
bardziej złożona jest kwestia bogacenia się. Dążenie do bogactwa
- zasobności, dostatniego życia, posiadania pożądanych dóbr
materialnych - uznać można za właściwość nie tylko ludzi
biznesu" i motyw osiągania maksymalnego zysku, ale i cechę
ludzi w ogóle, za główny motyw zdobywania wykształcenia i
kwalifikacji; ubiegania się o "dobrą' pracę, efektywnego
jej wykonywania.
Kwestia
bogactwa i ubiegania się o dobra materialne powiązana jest z
filozoficznymi koncepcjami życia człowieka, jego celów i
wartości. Znajduje to wyraz m.in. w obiegowej alternatywie: "
mieć czy być ". (Tak
też brzmi tytuł jednej z prac E. Fromma), a także w
potępieniu chciwości, "przeklętej żądzy złota",
prowadzącej do nienawiści i zbrodni itp. W tej kwestii
ścierają się dwie sprzeczne tendencje. Jedna zaleca ograniczanie
się w dążeniu do posiadania rzeczy, zaleca „bogactwo
wewnętrzne" - przeżyć, doznań, zainteresowań, rozwój
osobowości. Skrajną odmianą tej tendencji jest ascetyzm,
programowe wyrzekanie się dóbr materialnych i korzystania z nich.
Druga uznaje wartość dóbr materialnych i przyznaje człowiekowi
prawo do ich osiągania, domagając się ewentualnie harmonizowania
posiadania i konsumpcji materialnej z rozwojem duchowym.
W
środkach masowego przekazu sąsiadują ze sobą - pozornie zgodnie -
reklama luksusowych towarów, na kupno, których wielu nie stać - i
wezwania do tego, by prymat dawać wartościom duchowym nad
materialnymi. To pierwsze skierowane jest do zasobnych w środki
materialne. To drugie - do "maluczkich" i ubogich.
Jednych wzywa się do bogacenia, uczy kultu pieniądza ("poznaj
siłę swoich pieniędzy", samochód wysokiej klasy "to
twój styl życia") - drugich do skromności i
kontentowania małym.
Z
badań przeprowadzonych przez CBOS w październiku 1997 r. wynika
zaś, że w Polsce pogłębia się rozwarstwienie majątkowe
społeczeństwa. Coraz lepiej wiedzie się kadrze kierowniczej,
ludziom z wyższym wykształceniem. Pogarsza się sytuacja rodzin
wielodzietnych, ludzi, którzy już wcześniej znajdowali się w złym
położeniu. Aż dwie piąte rodzin żyje w "sferze ubóstwa"
(40%).
Na
gruncie uznania prawa do własności i związanego z nią zysku nie
kwestionuje się też prawa do bogacenia się - osiągania wysokiego
standardu materialnego, ponadprzeciętnego poziomu konsumpcji.
Wiążąc bogactwo z zyskiem wiąże się je jednak ze "słusznym
zyskiem''. Ponadto, z pozycji etyki, formułowana jest krytyka
egoistycznego korzystania z bogactwa oraz zgłaszane są
postulaty świadczeń przez ludzi majętnych na rzecz społeczności.
Są to, więc postulaty (zgłoszone m.in. przez katolicką naukę
społeczną) czynienia "słusznego użytku ze swego bogactwa' -
łożenia na rzecz ubogich, chorych, dotkniętych cierpieniem ludzi.
Są
to postulaty dzisiaj powszechnie propagowane. I tak w Irlandii od
dziesięciu lat organizowany jest dla biznesmenów konkurs
dobroczynności, dzięki któremu szczodrzej wspierają oni
materialnie pozarządowe inicjatywy społeczne. W Polsce Forutn
Inicjatyw Pozarządowych oraz miesięcznik "Businessman
Magazine'' przy współudziale i innych instytucji zorganizowało
z dniem 02.12.1997 r. podobny konkurs pod nazwą "Dobroczyńca
Roku". Jego celem jest swoista wymiana: firmy wspierają
inicjatywy społeczne, dzięki czemu cieszą się większym
prestiżem i uznaniem, co wpływa na wzrost ich osiągnięć.
Amerykańskie sondaże wykazują, że przy wybieraniu porównywalnych
jakościowo i cenowo produktów 75% konsumentów kieruje się oceną
producenta jako zaangażowanego we wspieranie działań społecznych.
Wynik konkursu ma być ogłoszony w kwietniu 1998 r. (Z prasy).
Wspomniany
konkurs uznać można za jedną z prób godzenia wymogów ekonomii i
etyki - przezwyciężania rozbieżności między twardymi regułami
rynku a wzniosłymi, lecz "nieżyciowymi", pozostającymi w
sferze iluzji ideałami moralnymi, które łatwo przeradzają się w
czcze moralizatorstwo. Tam, bowiem, gdzie w grę wchodzi interes
materialny, znacznie łatwiej nawet "nauczyć" pewnych
zasad moralnych, niż je, wyegzekwować, jeśli nie jest
dostrzegalna także ich użyteczność.
Ekonomia
na ogół zakłada, że egoizm jest jedną z najistotniejszych cech
natury ludzkiej i na niej buduje swoje koncepcje. Egoizm uznawany
jest w nich za podstawowy czynnik motywujący do efektywnej
działalności gospodarczej. Toteż z tego punktu widzenia wartość
człowieka - np. pracownika - mierzona jest przede wszystkim
materialnymi efektami tej jego działalności. Wiedza, zdolności,
cnoty osobiste mają wartość o tyle, o ile przynoszące efekty. W
etyce również można napotkać koncepcje przyjmujące, że egoizm
jest naturalną cechą człowieka. Ale większość z tych koncepcji
stara się egoizm, jeśli nie eliminować, to przynajmniej
ograniczać, sprowadzając go do rozumnych wymiarów ("egoizm
rozumny").
Discover the power of herbs with herbcoast.co.uk - my new online store for all your herbal needs! We've got an extensive selection of high-quality herbs, including all the essential herbs for sleep, relaxation, and energy, as well as many others to help with various ailments. From echinacea to turmeric, we've got you covered. Shop now and experience the natural healing properties of herbs!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz